Get Adobe Flash player

Fotki

don9.jpg

Historia rasy Leonberger

Pochodzenie leonbergera nie jest do końca poznane.
Na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych XIX wieku w Niemczech, w miasteczku Leonberg położonym nieopodal Stuttgartu, ówczesny rajca miejski Henrich Essig rozpoczął prace nad stworzeniem nowej rasy psów, które wyglądem przypominałyby lwa – herb Leonbergu. Najpierw skrzyżowano nowofundlanda z długowłosym bernardynem z klasztoru Św. Bernarda; uzyskane osobniki skojarzono z owczarkiem pirenejskim i landseerem. Początkowo rodziły się psy o obfitej szacie, o białym i srebrnym umaszczeniu. Później w efekcie krzyżówek pojawiły się żółte psy z czarną maską i w 1846 roku Essig rozpoczął hodowlę osobników w takim kolorze.
W 1895 roku powstał pierwszy klub leonbergera i rasa zaczęła się gwałtownie rozwijać. Niestety, I wojna światowa zdziesiątkowała populację tych psów i po jej zakończeniu odnaleziono jedynie pięć leonbergerów, na podstawie których rozpoczęto odtwarzanie rasy. W 1927 roku zarejestrowano leonbergera pod numerem 342 w rejestrze FCI. II wojna światowa ponownie pochłonęła prawie całą pulę genetyczną, kolejne odtwarzanie rasy z ocalałych osobników trwało 25 lat. Pierwotnie leonbergery były psami wszechstronnie użytkowymi ze względu na protoplastów użytych do tworzenia rasy – wykorzystywano je do stróżowania, pasterstwa, pilnowania ludzi, terenu i zwierząt.

Pierwszą przedstawicielką rasy czasów powojennych w Polsce była urodzona w 1985 roku Bessy v. Ruhlingshof pochodząca z Niemiec.


Specyfika rasy

Leonberger to pies typu górskiego należący do grupy molosów – duży (psy 72-80 cm, suki 65-74 cm), masywny, z obfitą szatą (zwłaszcza samce imponują swą grzywą). Leonbergery, jak większość ras dużych, niestety nie żyją zbyt długo (8-13 lat ), ale są stosunkowo zdrowe w porównaniu z wieloma psami zarówno dużych, jak i małych ras. Z chorób, na jakie są podatne należy wymienić dysplazję stawów biodrowych i łokciowych. W Polsce, jako jednym z niewielu państw, badania w kierunku dysplazji dla tej rasy nie są obowiązkowe, warto jednak kupować szczeniaka po badanych rodzicach, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia tej choroby. Leonbergery chorują również na serce i skręt żołądka (jednak nie są to częste przypadki). Dotyka je także choroba neurologiczna zwana polineuropatią – w 2010 roku opracowano testy genetyczne na jedną z mutacji polineuropatii leonbergerów, którą nazwano LPN1. W kraju pochodzenia rasy ustanowiono obowiązek badań w kierunku nosicielstwa tej choroby genetycznej.

Wg wzorca FCI leonberger nie podlega próbom pracy. Jest to pies opisywany jako wszechstronny – rodzinny, stróżujący, pociągowy i sprawdzający się w ratownictwie zarówno lawinowym, jak i wodnym, choć te ostatnie szkolenia należy traktować raczej jako świetną zabawę. Leonberger wyróżnia się wielkością, siłą, odwagą, pewnością siebie. Nie szczeka bez powodu (chociaż zależy to od osobnika – suki przejawiają większą skłonność do szczekania i stróżowania niż psy). Leonberger wita gości z wylewną, szczerą radością, ale zawsze uważnie obserwuje, czy aby na pewno właścicielom nie grozi niebezpieczeństwo ze strony obcych. Generalnie wykazuje doskonały instynkt i potrafi ocenić potencjalne zagrożenie lub jego brak. Podczas nieobecności domowników niekoniecznie przyjacielsko powita intruzów, ale gdy pojawia się właściciel, pies powinien czuć się zwolniony z roli stróża. Szczególną, czasem nadwrażliwą, troską i ochroną otacza najmłodszych członków rodziny, zwłaszcza podczas nieobecności rodziców, dlatego pozostawienie dziecka z kolegami wyłącznie w towarzystwie psa może zakończyć się nieszczęściem.

Leonberger wzbudza respekt swą posturą i tubalnym szczekaniem.

O leonbergerze mówi się, że to złoty olbrzym o złotym sercu i nie ma w tym cienia przesady. Potrzebuje on miłości i zrozumienia ze strony swojej rodziny. Młody potrafi towarzyszyć swojemu opiekunowi nawet w łazience. Na spacerach rodzinnych uwielbia jak „jego” rodzina idzie zwartą gromadą. W przeciwnym razie jest niespokojny i biega od jednego członka rodziny do drugiego, starając się z całych sił zapędzić maruderów do grupy. Wychowany z dziećmi jest ich najlepszym przyjacielem i obrońcą, należy jednak pamiętać, że młody leonberger podczas zabawy może zrobić niechcący krzywdę małemu dziecku przewracając je. Ze względu na silną potrzebę przebywania z człowiekiem nie nadaje się do kojca lub budy.

Leonberger, pomimo swej łagodności, nie powinien być szkolony w kierunku obrony – kiedy trzeba, sam obroni swoją rodzinę, bez nauki. Jest to pies inteligentny, dlatego na pozoranta raczej się nie nabierze, sam ocenia sytuację i atakuje w ostateczności. Jak większość molosów, rasa ta wymaga socjalizacji od małego i konsekwentnego wychowania. Warto dodać, że jak w każdej rasie bywają wyjątki – spotyka się leonbergery lękliwe, które zupełnie inaczej reagują, a z powodu swojej niepewności i strachu potrafią wykazać się ucieczką lub agresją.

W stosunku do obcych psów leonbergery wykazują się zazwyczaj tolerancją, młode osobniki chętnie się bawią z napotkanymi psami. Dorosłe samce nie zawsze tolerują inne obce psy tej samej płci, zwłaszcza na własnym terenie. W stadzie żyją dość zgodnie, choć jak zwykle jest to kwestia dobrania stada – jeśli zdarzy się kilka psów o silnej osobowości, mogą być spięcia.

Komu można polecić leonbergera? Zarówno osobom szukającym psa, który odstraszy intruzów już swoimi gabarytami, jak i tym, którzy lubią spędzać czas ze swoim psem i są gotowi z nim pracować, ponieważ leonberger pozostawiony sam sobie na pewno nie będzie typowym przedstawicielem rasy. Osobom, które chcą mieć dużego psa i które chcą, aby goście mogli bezpiecznie przemieszczać się po domu w jego obecności, dla ludzi średnio aktywnych fizycznie, którzy chcą coś robić z psem, ale niekoniecznie codziennie przez kilka godzin…

Komu trzeba odradzić leonbergera? Tym, którzy szukają psa typowo stróżującego i chcą go trzymać głównie na posesji a nie w domu. Dla osób mieszkających w bloku bez windy na wyższym piętrze niż drugie to również nie jest dobry wybór – co jeśli pies zachoruje i trzeba będzie go wnieść? Pedanci i lubiący mieć czysto w domu także powinni wybrać inną rasę – życie z leonbergerem to nieustanny kompromis z przeciętnym poczuciem estetyki. Trzeba pogodzić się z obecnością futra w lodówce, ścianami „ozdobionymi” kropkami i smugami po powrocie ze spaceru – leonbergery uwielbiają wodę w każdej postaci, włącznie z błotem.

Artykuł napisany przez hodowczynie leonbergerów: Dagmarę Korzeniowską-Spedding, Katarzynę Wagenknecht, Katarzynę Każmierczak, Danutę Ryłko dla Magazynu „CAO”.