Od 2002 roku należę do  a od 2007 roku również do Niemieckiego Klubu Leonbergera      

6 V

CACIB Łódź

Oczarowała mnie dzisiaj holenderska sędzina p.Ilona Ostenk Schenk, zresztą psy też czarowała i co rusz dostawała buziaka od ocenianych osobników.

Dońcio w klasie pośredniej, ocena doskonała, lokata 2.

Debiutowała na tej wystawie Maranti w klasie szczeniąt, ocena wybitnie obiecująca, Najlepsze Szczenię w Rasie.

 

29 IV

Otinek, już po operacji stawów łokciowych, artroskopowo "posprzątano" w stawach i psina wyszła z kliniki na własnych nogach.

Teraz przed nami 6 tygodni ograniczania ruchu, trudne zadanie bo młode cały czas chcą się bawić i ani Miziulka ani Otinek nie chcą dobrowolnie poddać się takiemu reżimowi.

21 IV

CACIB Drezno

Dońcia oceniał p.Albert Hellener sędzia z Niemieckiego Klubu Leonbergera.

Klasa pośrednia, ocena doskonała.

26 III

Z dalekiego kraju wrócił "syn marnotrawny" Azlanek, a my w domu wróciliśmy do jego pierwotnego imienia i znów jest Otinkiem.

Piesek wymaga operacji łokci  i przestał być wystawowo-hodowlany a stał się leonkiem wyłącznie do kochania.

5 III

Najnowsze zdjęcia Księżniczki LEI.

1 II

Wczesnym świtem o poranku ( 5:30) mój turkusowy królewicz SOLARIS AZLAN wyruszył w daleką podróż do swojego nowego domku.

Późnym popołudniem dostałam zdjęcia z pierwszych chwil w Holandii.

22 I

14 I

Złodziej serca mego, najukochańsze Słoneczko BOULInek pojechało ze swoimi nowymi przyjaciółmi w okolice Warszawy.

Korzystając z pięknego, świeżutkiego śniegu reszta mojej psiej bandy wybiegała się tak, że po powrocie do domu przez dobre 5 godzin nie było widać żadnego psa.

13 I

Klamka zapadła, Miziulka czyli SOLARIS KIRMIZI zostaje w hodowli, dzisiaj wystąpiłam do ZKwP o wystawienie rodowodu.

8  I

SOLARIS MARANTI zamieszkała dzisiaj z moimi przyjaciółmi, będę więc mieć moje Słoneczko na wyciągniecie reki.

Na miejscu Maranti zyskała nowa przyjaciółkę Miśkę, która po początkowym onieśmieleniu odkryła, że posiadanie takiej dużej koleżanki może być całkiem fajne.

6 I

Mimo mżawkowo-wietrznej pogody wybraliśmy się na plac szkoleniowy, żeby moje kochane słoneczne żyrafki straciły troszkę energii.

 

Poprawiony (poniedziałek, 07 maja 2012 06:48)